Czy warto budować nowe drogi? Transport zrównoważony.

08/05/2009 at 19:44 7 komentarzy

Temat powoli staje się obecny w mediach, ale wciąż pozostaje niezrozumiałym „zaklęciem”; w najlepszym wypadku kojarzy się z zakupem taboru tramwajowego i wyrzeczeniami dla kierowców.

Polityka zrównoważonego transportu jest przełomowym osiągnięciem inżynierii komunikacyjnej. Łączy ona dotychczasowe osiągnięcia w tej dziedzinie z wiedzą z zakresu socjologii i ekonomii (teoria racjonalnego wyboru, rynek usług) i uważnie przygląda się potrzebom oraz decyzjom podejmowanym przez pasażera.

Przyjrzyjmy się zatem, jak wygląda to w praktyce.

Pan Wojtek mieszka na Kurdwanowie. Pracuje w biurowcu przy Mogilskiej i dojeżdża do pracy samochodem, gdyż lubi słuchać muzyki z głośników. Bardzo denerwują go korki na Wielickiej i Powstania Warszawskiego, które sprawiają, że jedzie do pracy 30 minut. Gdyby nie one, to jechałby minut 15.

Pani Kasia również mieszka na Kurdwanowie i pracuje w tej samej firmie przy Mogilskiej. Jednak do pracy dojeżdża tramwajem, ponieważ zajmuje to tyle samo czasu, a może poczytać najnowszą książkę.

Czasami pan Wojtek jest zbyt zaspany, by jechać samochodem i wybiera tramwaj. Wówczas podróż upływa mu na miłej rozmowie z panią Kasią.

Tymczasem władze miasta postanowiły rozwiązać problem korków na Wielickiej i Powstania budując nową obwodnicę przez Płaszów, dochodzącą do al. Jana Pawła II. Pan Wojtek bardzo ucieszył się z tej decyzji. Pierwszego dnia po oddaniu ruszył tam swoim samochodem. Okazało się, że przejazd zajmuje 15 minut, należy jeszcze odstać 5 minut na Mogilskiej w korku do Ronda. Pan Wojtek był bardzo szczęśliwy i dumny z władz swojego miasta i tego samego dnia opowiedział Pani Kasi o nowym szybkim połączeniu.

Pani Kasia sięgnęła więc po swoją błękitną Skodę, która dotąd służyła jej jedynie podczas weekendowych wypadów. Nasza bohaterka również była bardzo zadowolona z tych zmian.

I tak po miesiącu wszyscy pracownicy naszego biurowca dojeżdżający z Podgórza przerzucili się na samochód, a na nowej obwodnicy pojawił się korek. Korek rósł i rósł, bowiem wszyscy podgórzanie jadący do Huty, Olszy, a nawet na Prądnik korzystali z nowego połączenia. Po dwóch miesiącach wskutek braku popytu zlikwidowano połowę kursów na linii 50. Gdy dojazd naszym bohaterom zajmował już ponad 30 minut, pani Kasia znów pomyślała ciepło o swoim tramwaju. Niestety okazało się, że brak odpowiedniego połączenia powoduje, że będzie musiała wychodzić z domu nawet 45 minut przed rozpoczęciem pracy. Pani Kasia dalej stała więc w korku który wydłużył się już do 40 minut. Nigdy wcześniej nie uświadamiała sobie, że zna aż tak wulgarne słowa.

Co zyskaliśmy?

  • poprawa czasu przejazdu przez pierwsze dwa miesiące jej istnienia
  • nowe połączenie, które pomiędzy 10.00 a 14.00 oraz wieczorem i w nocy rzeczywiście skraca przejazd, ale o nie więcej niż 10 minut (dotąd na innych trasach także nie było o tej porze korków)

Co straciliśmy?

  • 1,5 mld złotych na nową drogę – średnio każdy mieszkaniec wydał na nią 2 tys. złotych
  • kilkadziesiąt hektarów cennego gruntu pod drogę oraz wielokrotnie więcej na budowę parkingów
  • 20 minut z każdego dnia życia pani Kasi i innych kurdwanowian stracone na dojazdach
  • kilkaset złotych miesięcznie z budżetu pani Kasi i innych kurdwanowian stracone na benzynie
  • połączenie tramwajowe, które służyło też osobom dojeżdżającym w inne rejony miasta oraz uczniom, studentom, nieposiadającym samochodu, niepełnosprawnym
  • ciszę i spokój wzdłuż nowej trasy
  • czyste powietrze
  • czytanie książki stało się dla pani Kasi mniej wygodne – musi bowiem co chwilę „podciągać” samochód, by jakiś gentleman nie zajął jej miejsca w korku

Czy było warto?

Zrównoważony transport próbuje zapobiec takim właśnie problemom. Udowadnia, że nie tylko nowe drogi nie przynoszą poprawy, ale ograniczanie przepustowości istniejących wcale nie pogarsza dostępności komunikacyjnej – zawsze bowiem konkurencyjność komunikacji miejskiej i indywidualnego transportu samochodowego pozostają na zbliżonym poziomie. Jeśli ograniczmy przepustowość dróg „ogólnych”, to po pewnym czasie stosunek kierowców osobówek do pasażerów KM kształtuje się od nowa na korzystniejszym poziomie.

Oczywiście konkurencyjność zależy nie tylko od czasu podróży. Dosyć istotnym czynnikiem są koszty, które w przypadku KM są znacznie niższe. Jednak zdecydowanie najtańszym środkiem komunikacji jest rower. Pozostałe kryteria są już na tyle subiektywne, że w zasadzie każdy podróżny ma inne preferencje odnośnie wyboru środka transportu. Ważne jest natomiast, by wszystkie potrzeby realizować na wysokim poziomie – tramwaje nie powinny być zatłoczone, drogi zbyt wąskie, a ścieżki rowerowe nie powinny przypominać toru kajakarstwa górskiego.

*zdjęcia: flickr.com: Christian Bredfeldt, lynac, ilm19, CC BY NC ND

Advertisements

Entry filed under: komunikacja, kraków, Opinie.

Powoli do przodu Z ostatniej chwili: Władze Krakowa nie dają już rady.

7 komentarzy Add your own

  • 1. marcin  |  12/05/2009 o 12:23

    Swietnie mi sie czytało. brakuje mi jednak w tej opowieści, oczywiście dla urealnienia opisu, opcji carpoolingu, czyli pani Kasia jedzie tym samym samochodem z panem Wojtkiem.

    chętnie puszczę na krakoff w całości, co Ty na to?
    pewnie wolisz zajawkę i odnośnik do Ciebie.

    Odpowiedz
  • 2. marcin  |  12/05/2009 o 12:36

    a i nie wiem jak to mozliwe, ze przegapilem ten post i odkrylem go dopiero dzisiaj.

    Odpowiedz
  • […] Czy warto budować nowe drogi? Transport zrównoważony.Temat powoli staje się obecny w mediach, ale wciąż pozostaje niezrozumiałym „zaklęciem”; w. […]Powoli do przoduŚcieżka Rowerowa do Tyńca Wczoraj jadąc do Kostrza miałem okazję obserwować postępy przy bud. […]Dlaczego nie lubię autobusów z klimatyzacją?Tytuł nieco przewrotny, bo oczywiście nie o samą klimatyzację tutaj chodzi. Chodzi o podejście. […]Komunikacja na Ruczaju – układ drogowyDziś rozpoczynam temat komunikacji miejskiej na Ruczaj. Ponieważ jest to bardzo ciekawe zagadanien. […]Racjonalizacja systemu taryfowegoOstatnio rozgorzała w Krakowie debata na temat pomysłu biletów 15-minutowych. W związku z tym po. […] […]

    Odpowiedz
  • 4. w  |  23/11/2009 o 11:09

    Pracuje w biurowcu przy Mogilskiej i dojeżdża do pracy samochodem, gdyż lubi słuchać muzyki z głośników.

    Przecież mógł użyć takiego rozwiązania :-):

    Odpowiedz
  • 5. diablo  |  21/10/2010 o 13:17

    Kraków to miasto często odwiedzane przez turystów a oni przecież nie przesiądą się z własnych samochodów do tramwajów. Zresztą wystarczy tylko że cena paliwa mocno podrożeje a ludzie sami się przysiądą z aut

    Odpowiedz
  • 6. tramwajem  |  27/10/2010 o 13:32

    Diablo, zupełnie się nie zgadzam! Nie przeczę, że są grupy które niechętnie rezygnują z samochodu, natomiast akurat turyści nieznający miasta wolą jechać km, niż pchać się samochodem. Jeśli mi nie wierzysz, to porozmawiaj z krakowianami jeżdżącymi do centrum okazjonalnie – jak ktoś nie zna układu ulic w centrum to dla wygody wybierze tramwaj.

    I jeszcze jedno – ja bym się nie przejmował tak bardzo losem turystów, ponieważ podróżują oni poza godzinami porannego szczytu.

    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • […] dwa lata temu opisywałem, do czego może prowadzić budowa nowych ulic. Kto by pomyślał, że tamta przepowiednia ziści […]

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Nowości komunikacyjne

Najnowsze wpisy

Feeds

Archiwum wpisów


%d blogerów lubi to: