Akcja komunikacja

25/11/2009 at 14:40 3 Komentarze

Gazeta Wyborcza Kraków po wytropieniu absurdów drogowych wzięła się za usprawnianie krakowskiej komunikacji miejskiej. W ramach akcji gazety czytelnicy mogą zgłaszać swoje pomysły i spostrzeżenia, dziennikarze zaś przedstawiają problemy urzędnikom. Pierwsza odsłona akcji poświęcona jest sytuacji pod Bagatelą. Jak zwykle wypowiedzi urzędników obfitują w różne złote myśli.

ZIKiT tłumaczy, że pełen cykl zmiany świateł dla wszystkich trzech kierunków pod Bagatelą, zgodnie z przepisami polskiego i unijnego prawa, musi się zamknąć w 120 sekundach.

Zapraszam na skrzyżowanie ul. Wielickiej z Jerzmanowskiego, w pewnych porach cykl świateł trwa tam nawet 240s. Zresztą sygnalizacja stałoczasowa pod Bagatelą sama w sobie jest absurdem, światła powinny otrzymywać zgłoszenia od tramwajów przestawiających zwrotnicę i „otwierać” odpowiednie kierunki.

– W obecnych warunkach na ul. Dunajewskiego [przystanku] podwójnego raczej nie da się stworzyć. Chodzi o bezpieczeństwo pasażerów. To przystanek na jezdni. Trzeba by zmienić oznaczenia na jezdni i zastanowić się, co zrobić, by autobusy, które też się tam zatrzymują, nie blokowały drzwi tramwajów – mówi o obecnych kłopotach. Gancarczyk przypomina, że z podobnych powodów zrezygnowano z podwójnego przystanku na pl. Inwalidów. – Nie było tam miejsca, by przebudować wysepki. A tylko w ten sposób można zabezpieczyć pasażerów przed potrąceniem – wyjaśnia.

Co ciekawe dawniej przy Dworcu Głównym też nie było żadnej wysepki, odległość torowiska od chodnika była podobna, ale przystanek podwójny dało się zrobić. Pod Bagatelą czy pl. Inwalidów w trakcie wymiany pasażerskiej samochody i tak stoją na jezdni i nie ma możliwości potrącenia kogokolwiek.

Generalnie propozycje i wypowiedzi czytelników są bardzo wartościowe. Pojawiają się postulaty podnoszone od dawna, jak koordynacja 114 ze 194 czy potrzeba przeniesienia części linii strefowych z Kleparza na Krowodrzę. Ja miałbym wątpliwości jedynie co do dwóch postulatów:

Dla mnie największym absurdem jest rodzaj materiału z jakiego wykonuje się nawierzchnię na przystankach w Krakowie (kostka chodnikowa!, płyty betonowe, asfalt drogowy), którą przepełnione autobusy rozjeżdżają co chwilę. (..) We Wrocławiu, dla przykładu, problem nie istnieje, gdyż do budowy wszystkich zatoczek używa się kostki brukowej.

Nie jestem specem od nawierzchni, jednakże stosowanie kostki brukowej w taki sposób jak ma to miejsce w Krakowie nie daje rezultatów. Wystarczy przejechać się np. trasą na Ruczaj. Być może jest to kwestia podbudowy czy zbyt małej grubości kostki, w każdym razie zbrojona wylewka betonowa sprawuje się u nas lepiej.

Nie wiadomo, po co utworzono na przykład linię 51. Jeśli ktoś z Bieżanowa chce dojechać na Dworzec Główny, to szybciej dostanie się tam linią 13, nawet jeśli później do niej wsiądzie. Linia 51 to tylko bezsensowne marnowanie pieniędzy i nowoczesnego taboru.

Linię 51 utworzono dla wsparcia pociętej 9, obecnie te dwie linie jeżdżą mniej więcej na przemian i mają całkiem przyzwoite napełnienie. Zgadzam się natomiast, że 51 to marnowanie taboru – w międzyszczycie Bombardiery stoją bowiem na pętli w Prokocimiu, zamiast pojawiać się np. na linii 3 czy 12.

foto: flickr.com, ilvic (in Vienna, Austria), all rights reserved

Reklamy

Entry filed under: komunikacja, kraków, Opinie, Wiadomości. Tags: , , , , , , .

Zagadkowe nazwy przystanków Absurd. Zapomieli spojrzeć na mapę.

3 Komentarze Add your own

  • 1. Kowalska  |  27/11/2009 o 10:29

    Podnoszona była kwestia częstotliwości kursowania czyli jazdy „stadami”.Obserwuję od dłuuugiego czasu takie ułożenie rozkładów jazdy tramwajów linii 1 i 22 , że na przystanku „Starowiślna” w kierunku M1 odstęp pomiędzy liniami 1 a 22 wynosi 1-3 minut. A potem następny dopiero za 9-10 minut.
    I nie ma na to mocnych.

    Odpowiedz
  • 2. tramwajem  |  27/11/2009 o 19:40

    No cóż, możnaby próbować rozbić to stado, ale wtedy któraś linia jeździłaby na raz z 14, które obecnie jedzie akurat w połowie między nimi. Zmieniając 22 trzebaby poprzesuwać 18 i 19, które też jeżdżą w miarę równych odstępach. Z kolei ruszając jedynkę natrafiamy na kolizję z 5 i 6, które obecnie (przynajmniej wg rozkładu) jeżdżą na przemian z 1.

    Także to jest bardzo zawiła sprawa, bo rozbijając jedno stado tworzymy kolejne. Moim zdaniem najważniejsze w tym momencie jest uzdrowienie Ronda Grzegórzeckiego, czternastka czasami stoi tam kilka minut i stada powstają mimo najlepszych chęci układaczy rozkładów.

    Odpowiedz
  • 3. Buku  |  02/12/2009 o 00:58

    Obecnie nie ma przepisów ograniczających długość cyklu do 120s. Jest to zwyczajowa długość, którą wg dawnych pomiarów przeciętnie akceptują kierowcy bez posądzania sygnalizacji o awarię. Na Bagateli cykl trwa mniej niż minutę. W przypadku tramwajów i pojedynczych przystanków im krótszy cykl, tym generalnie lepiej.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Nowości komunikacyjne

Najnowsze wpisy

Feeds

Archiwum wpisów


%d blogerów lubi to: