Czy stać nas na oszczędzanie?

13/03/2011 at 16:53 2 komentarze

W historii krakowskiej komunikacji miejskiej bywały okresy lepsze i gorsze, ale zawsze wiadomo było jedno: że miasto nie może bez niej istnieć. Setki tysięcy mieszkańców, pracowników i studentów każdego dnia docierają i poruszają się po centrum dzięki tramwajom i autobusom.

W ostatnich latach Kraków osiągnął liczbę miliona mieszkańców. Nie widać tego w miejskich statystykach, wystarczy jednak przejechać się po podkrakowskich gminach, czy porównać liczbę studentów, by zauważyć ten olbrzymi wzrost. Kraków to także chyba najbardziej scentralizowane polskie miasto – senne w latach ’80 centrum znów tętni życiem, a wiodące doń tramwaje pękają w szwach.

Kraków w oczach jego władz

Choć skutki tej przemiany odczuwa każdy krakowianin, istnieje pewna sfera, gdzie obraz przemysłowego, prowincjonalnego Krakowa do dziś żyje swoim życiem. Co gorsza, ma ona na nas ogromny wpływ, bowiem w sferze tej funkcjonują z grubsza biorąc wszystkie instytucje samorządnej władzy. Poczesne miejsce zajmuje tam Zikit, czyli zarząd transportu, któremu coraz to nowe trofea „Najlepszej komunikacji w kraju”, „Dziewiątej komunikacji w Europie” zastępują spojrzenie na rzeczywistość.

Czy krakowianie rzeczywiście chcą jeździć komunikacją fundowaną nam przez Zikit? Gdyby zapytać przechodnia na Rynku, odpowiedziałby że i tak nie ma wyboru. Drogi rowerowe nie istnieją, a samochodu nie ma gdzie zaparkować. Gdyby jednak zapytać przechodnia gdziekolwiek poza centrum, odrzekłby że już dawno przesiadł się do samochodu. Warto byłoby także zapytać o to najemców lokali w centrum miasta, gdzie czynsze należą do najwyższych w Polsce mimo, że zarabiamy mniej niż wrocławianie, czy mieszkańcy Katowic. Może woleliby mieszkać nieco dalej, a do centrum dojechać sprawną i spolegliwą komunikacją miejską?

Każdy z nas może sobie już dopisać dalszą część historii. Wielokilometrowe korki, lizanie szyb w tramwajach, puszczanie przepełnionych autobusów. Z powodu chronicznego braku funduszy na komunikację podróż nią wygląda jak koszmar. Ale to tylko nasz prywatny ogląd rzeczywistości, który w starciu z obrazem istniejącym w umyśle władz musi przegrać.

Fakty nie odpowiadają wyobrażeniom? Tym gorzej dla faktów!

Zdaniem Zikit sytuacja transportowa Krakowa jest tak doskonała, że należy kontynuować politykę cięć. Kilka tygodni temu w GW rzecznik „tutejszego zarządu” (jak pisze o sobie Zikit w oficjalnych pismach) zapowiedział reformę. Ma ona przede wszystkim polegać na:

– wywróceniu do góry nogami istniejących połączeń, by zniechęcić część pasażerów i odciążyć przepełnione tramwaje,

– podniesieniu cen biletów do skali w Polsce niespotykanej

– a na koniec zmniejszeniu liczby przewozów o 5%.

Co ciekawe ostatni punkt próbowano zrealizować już w zeszłym roku, choć opór społeczny znacznie złagodził cięcia. Zikit przeżył jednak swoje pierwsze zderzenie z rzeczywistością, więc do uzasadnienia kolejnych cięć wykorzystał już aktywność strony społecznej, która słusznie skądinąd domagała się lepszego dostosowania km do potrzeb. Sam zresztą kibicowałem temu projektowi dopóki nie spostrzegłem, że nie ma szans na sfinansowanie takiej reformy i uderzy ona w mieszkańców.

Zikit, który do tej pory słynął z ignorowania zdania mieszkańców nagle zapowiada konsultacje społeczne. Po raz pierwszy od kilkunastu lat przeprowadzone będzie badanie zachowań komunikacyjnych. W gazetach pojawiają się, fatalnie skądinąd przygotowane, ankiety nt. funkcjonowania komunikacji. Kto wierzy w szczerość intencji Zikitu niech zestawi to z zapowiedzią 5% oszczędności.

Jeśli więc nie zabraknie determinacji po stronie władz, to właśnie rozpoczyna się konflikt nieporównanie większy od tego po likwidacji 502. A przecież tam sytuacja była dość klarowna, większość mieszkańców zapewne przystałaby na autobus dowozowy i wzmocnienie tramwaju, tutaj natomiast skala cięć przerośnie nawet najbardziej ugodowo nastawionych krakowian.

Jak się to wszystko skończy? Tego nie wie nikt, nawet sam Zikit. Radni już oprotestowali podwyżki, ale podwyżki to dla Zikitu dopiero rozgrzewka. Teraz pozostaje tylko czekać na odpowiedź mieszkańców.

foto: flickr.com: Pricey, Mr Thomas Piskortz, CC BY NC ND

Advertisements

Entry filed under: Opinie. Tags: , , , .

Rusza budowa tramwaju na Ruczaj – mapa zmian Dlaczego nie ma gdzie zaparkować?

2 komentarze Add your own

  • 1. Dr Sherri Worth  |  14/03/2015 o 05:02

    Dr Sherri Worth

    Czy stać nas na oszczędzanie? | Miasto marzeń

    Odpowiedz
  • 2. Brandon Colker  |  20/03/2015 o 11:45

    Brandon Colker

    Czy stać nas na oszczędzanie? | Miasto marzeń

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Nowości komunikacyjne

Najnowsze wpisy

Feeds

Archiwum wpisów


%d blogerów lubi to: